Sport i FitnessMecz Lecha z Polonią

Mecz Lecha z Polonią

by
Mecz Lecha z Polonią
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Oglądam właśnie minutę mecz Lecha z Polonią, po 20 minutach jest 2:0 i z rundy jesiennej i naszła mnie releksja: jeśli założymy, że Legia nie zdobędzie w tym roku tytułu Mistrza Polski w tym roku, wolałbym, żeby zdobyła go Wisła, niż Lech.

(to założenie teoretyczne: najbardziej chciałbym oczywiście, żeby mistrzem była Legia).

Dlaczego Wisła, nie Lech? Z kilku przyczyn.

Po pierwsze, Lecha nienawidzę bardziej, niż Wisły. Lech to u mnie przeciwnik bardziej traycyjny: kiedy zacząłem kibicować Legii, Wisła pałętała się po drugiej lidze lub była średniakiem ekstraklasy, a Lech – świeżo koronowanym przy zielonym stoliku mistrzem Polski.
W zasadzie można powiedzieć, że Lecha po prostu, szczerze, nie cierpię, a Wisła tylko wywołuje u mnie frustrację. Niechęć do klubu z Poznania wywołana jest powodami socjologiczno-kibicowskimi, a do Krakowskiego – frustracją czysto sportową, związaną z wieloletnią dominacją w futbolu i tym, że TS dopuszcza na podium inne kluby tylko w latach, w których okazuje jakąś słabość.
Wygrana Wisły w lidze nie byłaby niczym nowym: ot, kolejny odcinek serialu, który oglądamy od plus minus 10 lat. Wisła mistrzem? Powiedzcie mi coś nowego. Czy coś się zmieni w tym klubie? Nie. Czy przyjdą lepsi gracze? Nie. Czy będzie więcej kibiców? Nie. Czy Cupiał zainwestuje w klub więcej? Nie, nie i jeszcze długo, długo nie. Na Reymonta będzie po staremu.
W Poznaniu zaś odkręciliby kurek z kasą, który byłby groźny dla nas o wiele bardziej. Zostaliby pewnie najlepsi zawodnicy, a Lech, tak jak każdy neofita, byłby w wyznawaniu i celebrowaniu mistrzostwa o wiele bardziej gorliwy, niż ktokolwiek inny. Mógłby więc tabeli ligowej zagrozić długoterminowo. Jeśli teraz przegrają, od sierpnia nie będą już tak groźni.
Franek Smuda czyni cuda. Wisła nie ma szans na awans do LM, bo nie ma charakteru prawdziwych zwycięzców. Lech dzięki Smudzie jest loco i w stanie zrobić coś, czego nikt się po nich nie spodziewa.
W Poznaniu na meczu dostałem racą, w Krakowie – kamieniem. To też argument, prawda?

OK, ja się odkryłem. A Wy kogo byście woleli na tronie, jeśli Legia nie daj Boże straci na niego szanse?

Inne artykuły:

Back to Top